• Wpisów:597
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:19 dni temu
  • Licznik odwiedzin:55 409 / 2835 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Obserwowałem ją przez cały czas. Patrzyłem jak się zmienia. Jak dorasta
z zagubionej dziewczynki w niezależną kobietę. Jak zaczyna lśnić swoim naturalnym blaskiem prawdy. Wciąż za bardzo wierzyła w świat, a za mało w siebie. Ale myślę, że może to dobrze. Bo światu potrzeba było takiej wiary. Świat potrzebował takich kobiet, których największą siłą była wrażliwość. Takie, które mimo lekkiej zadziorności - miały w sercu pokorę, która powoli nabierała kształtu zrozumienia. Patrzyłem jak ciągle czegoś szukała, ale jednocześnie zapominała, że to siebie ma w końcu odnaleźć. Po szarpaniu się ze swoim życiorysem jak z najgorszym wrogiem, myślę, że wreszcie nadszedł czas, że odnajdywała drogę, która była jej pisana, jednocześnie przestawała być moja. Ale tego właśnie chciałem. Pragnąłem żeby była szczęśliwa. Obiecywałem jej, że pewnego dnia będzie. Ale nie ze mną, nie w moim nieuporządkowanym życiu, które zniszczyłoby jej dobro i piękno.
Ja będę stał tylko z boku, patrząc i upewniając się, że jest.."
 

 
Kiedyś było coś między wami, prawda? To chyba najgorsze przypomnieć sobie, że między dwojgiem ludzi coś kiedyś było, coś dobrego..
  • awatar BannedLove: Dokładnie, ale niestety nie można nic na to poradzić. Tak wielu bliskich sobie ludzi po pewnym czasie staje się sobie zupelnie obcy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiesz, nie bolało mnie to, że mnie porzucił. Byłam świadoma, że tak będzie lepiej, dla mnie, dla niego, dla nas. Byliśmy zbyt rożni. Jednak bolało mnie to w jaki sposób to uczynił. Wolałabym, aby powiedział wprost, że to koniec i odszedł, znikając za rogiem pozostawiając na zawsze ten obraz pod moimi powiekami. A on? On odchodził ode mnie powoli dzień po dniu, nagłą nieobecnością, częstym milczeniem, wymuszonym uśmiechem. Czułam jak przestawał być mój i nie zrobiłam nic, by go zatrzymać..
 

 
"Bolało mnie, że o mnie zapomniała. Ale jeszcze bardziej bolało mnie to,
że sprawiłem, że chciała zapomnieć. Zostawiłem ją samą na rozstaju dróg, kiedy mnie potrzebowała. Zupełnie zagubioną i ubrudzoną resztkami złudzeń, w które tak mocno wierzyła. Wierzyła we mnie. A ja byłem wtedy zbyt zapatrzony w siebie, żeby być dla niej kimś więcej niż tylko iluzją.
Wtedy nie rozumiałem. Dzisiaj wiem wszystko. Powinienem wziąć ją wtedy za rękę i przeprowadzić przez to co było dla niej zbyt trudne. Powinienem być obok w te noce, kiedy płakała z bezradności. Powinienem być wtedy, chociażby po to żeby pogłaskać jej włosy. Ucałować czoło. Ale byłem tchórzem. Teraz będę patrzeć jak ktoś inny obmywa jej rany i koi zmysły. Tworzy jej historię. A ona - ona mnie już nie chce. Nie chce nawet w swoich wspomnieniach. I to boli. Tak, że w duszy gasną wszystkie gwiazdy. Przecież wiem, że straciłem swoje niebo.."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nigdy nie odzyskasz równowagi idąc na skróty. Zazwyczaj każda poważna wędrówka jest równoznaczna z długą drogą do przebycia. Idąc na skróty często omijamy wiele ważnych punktów i czasem to właśnie przez to, nie dochodzimy do celu. A być może to właśnie ta podróż liczy się bardziej, niż sam cel, do którego zmierzamy..
 

 
A jednak trzeba się trochę sponiewierać od czasu do czasu w imię czegoś. Rzucić się w przepaść i poczuć, że się frunie. Bez tego może i bezpieczniej, ale nijako..
 

 
Bądź zawsze kobietą z klasą. Nawet jeśli świat sponiewierał Cię tak, że właśnie leżysz pośrodku największego bagna, jakie w życiu widziałaś. Wstań, umaluj się, załóż szpilki i seksowną sukienkę. Miej tę cholerną godność. I nie rób tego. Nigdy nie bądź osobą, która się poddaje..
 

 
Wiesz, ciężko jest żyć ze świadomością, że było się czyimś błędem. Najpierw ktoś ofiarował ci swoją miłość, opiekę, składając tym samym niemą obietnice, a teraz mówi: "Idź, zapomnij, zasługujesz na więcej."
I nawet jeśli wiesz, że robi to jedynie w dobrej wierze, chcąc uczynić twoje życie lepszym i odseparować cię od swojego chaotycznego świata, to boli..
 

 
Jak mam to nazwać? To co do niego czułam, to co spalało mnie żywcem, jednocześnie trzymało przy życiu, skoro teraz ta bańka mydlana wypala się, staje się pusta w środku pozostawiając tylko skorupę, która wciąż jest wrażliwa na dotyk? Jak mam nazwać to co czułam, skoro nie czuję już tego wszystkiego, ale wciąż to pamiętam?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiesz, człowiek może Ci powiedzieć miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi..
  • awatar BannedLove: niestety tak często ludzie mówią jedno, a robią co innego, trzeba się do tego przyzwyczaić. inaczej będziemy cały czas się rozczarowywać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Problem z poddaniem się polega na tym, że nigdy się nie dowiesz..
Nigdy się nie dowiesz, czy mogło się udać, czy nie.
— Sophie Kinsella
 

 
Naprawisz się. Wydobrzejesz. Rany się zagoją. Wszystko, co złe kiedyś się kończy. Wtedy przychodzi nowe, dobre i rozsiada się w Twojej głowie. Nie wiem kiedy to nastąpi, ale wiem, że warto na to zaczekać..
 

 
Pamiętaj,
Za każdym razem kiedy się poddasz,
Życie będzie dawało ci dokładnie to, czego się obawiałeś..
 

 
“Wiesz co jest jedną z nieodłącznych cech dorosłości? Samotność.
W najtrudniejszych chwilach życia jesteśmy sami. Nikt za Ciebie nie zdecyduje co zrobić. Musisz to wziąć na siebie.”
 

 
I zdaje sobie z tego sprawę, że na początku będzie ciężko, bardzo ciężko. Że będą dni, podczas których będę chciała wracać do znanych mi miejsc, aż do momentu, w którym uświadomię sobie, że tak naprawdę nie mam
do czego. Że nikt, ani nic na mnie tam nie czeka. I znów zacznę sobie zawzięcie powtarzać, że mi się uda. Bo do stracenia nie mam nic, a do zyskania wszystko. Wiec już od dziś powtarzam sobie: "Dam radę, bo świata przecież nie można się bać."
  • awatar Gość: Zawsze trzeba wierzyć, że się uda i próbować za wszelką cenę. W myśl zasady "jak nie drzwiami, to oknem":D
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: dlaczego wzięłaś mój wpis...? Sama to wymyśliłam..a ty mi to ukradłaś i to jeszcze kropka w kropkę przepisałaś, nie zmieniłaś słów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Są osoby, które zadowalają się codziennością bez mrugnięcia okiem, ale to nie ja. Ja do nich nie należę. Ja zawsze chciałam czegoś więcej, czegoś ponadprzeciętnego, czegoś co ma znaczenie, co jest inne, odmienne od przyjętych stereotypów. Wierzę, że to jest możliwe. Wierzę, że można żyć pełnią życia, tak do samego dna, oddychać pełną piersią i nie męczyć się przy tym. Wierzę, że można spotkać kogoś kto pokaże nam jak to się robi. Kto swoją obecnością będzie łagodził nasze życiowe bóle. Kto jednym spojrzeniem i dotykiem, da nam więcej niż inni przez całe lata znajomości. Można tak, tylko w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze, trzeba trafić na kogoś kto jest podobnie zbudowany jak my. Kogoś kto ma tyle dodatków, ile my braków. Znalezienie takiej osoby jest trudne, ale możliwe. Wierzę, że taka magia dzieje się, ale tylko raz w życiu..
 

 
Czasami zbyt długo stoimy w miejscu. Czekamy na cud, na drogowskaz,
na pomocną dłoń. Wierzymy w świat, którego nie ma. Wierzymy ludziom, których idealizujemy. Walczymy z wiatrakami. Tracimy energię i chęci na cokolwiek. Rezygnujemy z życia. Mijają dni, miesiące, lata, a my nie potrafimy wybrać innej drogi. Żyjemy złudzeniami. Obiecujemy sobie, że zmienimy się, zmienimy swoje życie, nadamy mu sens, ale od "jutra".
 

 
Idź tak długo, aż odnajdziesz swój drogowskaz szczęścia..